Miesiąc: Styczeń 2015

średnik

Chodzę w trampkach, taka zima.

Nie wiem, co jest ważniejsze: niepisanie przez trzy miesiące czy pisanie co trzy miesiące. Bardziej liczy się cisza, czy to, że jednak tu wracam.

Radzenie sobie ze sobą wychodzi mi tak sobie. Uporządkuję, to oczywiste, pisałam z tydzień temu codziennie trzy strony tekstu. O niczym, o wstawaniu, zasypianiu i wszystkim, co pomiędzy. Listy nazwisk, urzędowy styl, zmęczenie.

Myślę, że cel i sens są gdzieś indziej. Dotarcie tam jednak wymaga odwagi, zdobycia się na wysiłek, lekkiej bezczelności i więcej wiary w siebie, a mnie po jednym zdaniu wypowiedzianym na zajęciach ręce trzęsą się przez dziesięć minut.

Cierpka herbata, lekki posmak kwiatów, dobranoc.