Miesiąc: Listopad 2012

inny głos

Chciałam go stworzyć, żeby móc (tu) o Tobie mówić. Nie muszę już – już wystarcza jedno proste Ty. Głos się odnalazł. Był we mnie cały czas, nie mogłam go tylko wydobyć.

Już wydobyłam.

Mówię teraz do Ciebie bezgłośnie, gdy śpisz, czytasz, przeglądasz internet, myślisz, że nie patrzę, że siedzę na facebooku, na twitterze, dziś zajęta czytaniem o nauce, konferencjach, sprawdzaniem, które webowe narzędzie bardziej mi się przyda, uczeniem się polskiej klawiatury w układzie maszynistki, nie programisty. Teraz – gdy spokojnie oddychasz, co jakiś czas wybudzasz się na chwilkę i mówisz, żebym już spała, bo jutro nie wstanę i masz rację, ale ja chciałabym dokończyć.

Ta klawiatura, to jakbym raz jeszcze uczyła się uczyła się czytać – potykam się o litery i zapamiętane sekwencje, dopiero po chwili namysłu zmieniam – by było tak, jak należy. Przychodzi mi z większym trudem, niż hiszpańska, której nauczyć się to jak splunąć.

Zielona herbata, stare piosenki, których słucha się jednak jakoś inaczej, ciągle umykające gdzieś, nikt nie wie gdzie, godziny.

Nocne powroty.

Jesteś przy mnie.

Reklamy