Miesiąc: Luty 2012

wstyd

Emocjami:

ostatnio tak, jak Wstyd wchłonęły mnie chyba Godziny.  Odpłynęłam zupełnie, wyjęłam siebie ze swojego życia, odkleiłam się. Kto wie, czym dla mnie są Godziny, ten wie, o co mi chodzi ze Wstydem.

Ten film robią kolory, kadry i muzyka i dialogi, czy też raczej ich oszczędność.

Oglądać go będę długo i wielokrotnie, mam wrażenie, mam nadzieję, wiem o tym.

 

 

/a do kina chodzi się najlepiej w niedzielne poranki, mówię Wam.

Reklamy