Miesiąc: Grudzień 2009

119

Nie ma zawsze, tylko, wszystko.

.
Jesteśmy tu dzisiaj, jutro nas tam nie ma.

Reklamy

118

Z punktu A do punktu B. Potem bieg na czas do punktu C. W międzyczasie odłączyli mi Internet. Jeśli jestem gdzieś dłużej, niż 12 godzin, zastanawiam się co się dzieje.
Jesteś nieogarnięta? zapytała dziś Ania, kiedy przemierzałam pokój w poszukiwaniu segregatora, w którym mam materiały na przyszłopiątkową historię.

Właśnie chodzi o to, że nie. Jestem cudownie ogarnięta, momentami zajebiście zdyscyplinowana. Tylko kiedy podchodzi do mnie chłopak w zielonym szaliku i mówi, że cześć, i jest ciemno, a ja jestem kompletnie zaskoczona, bo nie poznałam go przez ten szalik, to chce mi się płakać, patrzeć na padający na jego ramiona śnieg i absolutnie donikąd nie musieć iść.

117

Siedzimy i piszemy, siedzimy i dzwonimy. Będę płakać coraz gorzej, aż napłaczę całe morze. Szyby są zaparowane, wszędzie stoją kubki po kawie i jak chwiejne wieże gromadzą się zobowiązania. Bujają się, bujają, nie wolno pozwolić na wielkie łup! Oglądam obrazki na soup.io i przypominam sobie o swetrze. Mamo, musisz zrobić mi sweter. Malinowy sweter do pół biodra, będę go nosić do dopasowanych spódnic.

Dwa tygodnie. A potem jeszcze tylko trzy. This time is gonna change me.