klucze

Natalia…

pamiętasz, dlaczego, (mów do mnie, mów), czternaście jest nieskończoność, trzy minuty do czwartej nad ranem, nie pytasz, nie jestem gotowa, nie wiem, co powiedzieć, czy teraz mam nadzieję – jaką – zieloną, pieśni rozpaczy, programowanie niskopoziomowe, zima, boję się, ale pewnie i tak niczego nie ukryję, musisz wiedzieć, kim jestem, (najważniejsze już wiesz, a nawet, jeśli nie wiesz, że wiesz, to pewnie kiedyś stanie się to jasne, nawet, jeśli mnie już nie będzie),

głosy spokoju, głosy spokojne, bezwiednie mój głos przechodzi w szept. Jestem cała zanurzona w tych ciszach.

Nie jest mi wszystko jedno, znajdę słowa, by powiedzieć Ci o tym – jasno i klarownie.

 

 

Na razie słucham pięknych, smutnych kobiet i zastanawiam się, jakąż to piosenkę, do jasnej cholery, nagrałeś dzisiaj.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s